Poza atomami (4)
Ponieważ w trzech poprzednich odcinkach tego cyklu zawarte jest wiele informacji potrzebnych do następnych odcinków, zacznę od podsumowania materiału opublikowanego dotychczas. Jeśli ktoś chciałby sięgnąć do poprzednich odcinków, są one tutaj: pierwszy, drugi, trzeci.
Rozpocznę od słów Jezusa który mówi o tym jaka jest różnica między duchami i ludźmi. Są to bardzo ważne słowa gdyż pochodzą od tego kto stworzył zarówno ludzi jak i duchy, dlatego wie dokładnie jaka jest między nimi różnica. Ponadto jest to mowa wprost i bez użycia jakichkolwiek elementów mowy obrazowej, dlatego powinna być rozumiana literalnie, a nie symbolicznie.
Kiedy Jezus ukazał się uczniom w wieczerniku, przestraszyli się oni mniemając, że widzą ducha. Jezus postanowił im wyjaśnić, że to co widzą to nie duch ale literalny człowiek. Powiedział im że duch „nie ma ciała ani kości” tak jak On ma. Lk24:39 Widać tu że Jezus utożsamia się z tym co widzą uczniowie, a duchy utożsamia z tym czego nie widać. Następnie polecił im dotknąć się jako dowód że człowieka można dotknąć, a ducha nie da się dotknąć. Polecił im też popatrzeć na Jego ręce i nogi w dowód tego że człowieka widać, a ducha nie da się zobaczyć. Na koniec poprosił o coś do zjedzenia i jadł przy nich rybę i miód w dowód że człowiek spożywa pokarm a duch nie. Widać więc ponad wszelką wątpliwość że:
- człowieka można dotknąć, a ducha nie da się dotknąć
- człowieka można zobaczyć, a ducha nie da się zobaczyć
- to co widzimy to ciało i kości (mówiąc precyzyjniej, widzimy skórę lub ubranie, ale wiemy że pod skórą jest ciało i kości)
- widzieć ręce i nogi jest dowodem tego że widzimy człowieka (zbudowanego z ciała i kości)
- człowiek spożywa pokarm, a duch nie spożywa pokarmu
- różnica między duchem i człowiekiem jest przedstawiona powyżej literalnie (nie w symbolach lub w mowie obrazowej).
Sześć wniosków przedstawionych powyżej pochodzi z najlepszego źródła informacji i przedstawione są w literalny sposób, dlatego jakakolwiek interpretacja może tyko zniszczyć prawidłowe ich znaczenie. A więc należy je przyjąć tak, jak zostały podane.
Następnie rozpatrzę tekst napisany przez apostoła Pawła, gdyż tekst ten mówi ponad wszelką wątpliwość o zmartwychwstaniu, 1Co15:1–50 a w nim znajduje się część mówiąca o ciałach tych którzy zostaną wzbudzeni z umarłych. 1Co15:35 Na przykładzie różnorodności ciał świata roślinnego oraz ciał astronomicznych, Paweł dochodzi do wniosku że tak jak ludzie posiadają odpowiednie im ciała materialne („cielesne”), tak duchy posiadają ciała niematerialne („duchowe”). 1Co15:44 Paweł umacnia swój wniosek mówiąc że najpierw są ciała materialne, a drugie ciała są niematerialne. 1Co15:46
Dalej Paweł dodaje że pierwszy człowiek jest z materii („proch ziemi”), a drugi „jest z nieba,” 1Co15:47 dlatego wszyscy potomkowie pierwszego człowieka są na jego podobieństwo uczynieni z materii („ziemscy ludzie”), a wszyscy (duchowi) potomkowie drugiego człowieka („niebieski człowiek”) są na Jego podobieństwo niematerialni (Bóg jest duchem Jn4:24). 1Co15:47,48 Innymi słowami, tak jak pierwsi ludzie (ziemscy) są podobni do ich ziemskiego przodka, tak niebiańscy ludzie podobni będą do niebiańskiego „przodka.” 1Co15:49 Pamiętając różnicę między duchem i człowiekiem, łatwo powiedzieć za Pawłem, że ciało i krew, jako elementy składowe pierwszego człowieka, nie mogą wejść w skład ciała niebiańskiego człowieka, 1Co15:50 gdyż ciało i krew tworzą materialne ciało, a więc ciało niematerialne siłą rzeczy musi być zbudowane z innych elementów niż ciało i krew. Ciało i krew (lub ciało i kości) można zobaczyć, a niematerialnego ciała nie da się zobaczyć, jak wywnioskowaliśmy z poprzedniego argumentu (zobacz punkt 2). I jesteśmy samo przez się w zgodzie z wypowiedzią Pawła na innym miejscu—rzeczy widzialne są doczesne, a rzeczy niewidzialne są wieczne. 2Co4:18
Dochodzimy więc do wniosku że zarówno w nauce przekazanej nam przez Jezusa jak i Pawła, zbawieni otrzymają ciała niematerialne, a więc takie których ani nie da się zobaczyć ani dotknąć, w odróżnieniu od ciał, które posiadamy teraz, to znaczy takie które da się zarówno zobaczyć jak i dotknąć. Również na podstawie nauki przekazanej zarówno przez Jezusa jak i Pawła, „ciało i kości” Lk24:39 lub „ciało i krew” 1Co15:50 w żadnej formie nie staną się częścią składową niematerialnych ciał, gdyż ciało, kości czy krew są materialne.
Nadszedł teraz czas, aby poruszyć kilka tekstów, które przysparzają nieco kłopotu tym, którzy badają sprawę ciał zbawionych. Zdaję sobie sprawę z tego że bieżący temat jest dość trudny zarówno do studiowania jak i przekazania. Z tego też powodu istnieje wiele różnorodnych wersji i każda wersja ma swoich „wyznawców.” Rozmowy na ten temat często kończą się tym że osoby cytują wybrany przez siebie werset który ponoć obala wszystkie inne (niezgodne) wersje. Ale czy upieranie się przy jednym wersecie rozwiązuje konflikty z innymi wersetami, które są ulubionymi wersetami innych osób? Oczywiście nie. Taka taktyka faworyzuje jakiś werset ponad inny, ale niezgodność pozostaje. Poza tym prawda jest jedna i nie zależy od tego którego wersetu ktoś się chwyci, bo wtedy każdy posiadałby swoją ‘prawdę,’ i takie wszystkie ‘prawdy’ kolidowałyby ze sobą bez końca. Wystarczy nam postmodernizmu, który przemyca w nasze szeregi pojęcie indywidualnych prawd dopasowanych do każdej osoby; uniknijmy więc zamieszania poprzez mnożenie niejasności.
Biblia uczy że Słowo Boże jest prawdą Jn17:17 i nie może być niezgodne samo z sobą. Jn10:35 Dlatego powinniśmy zadać sobie trochę trudu i zbadać dlaczego niektóre wypowiedzi Biblii pozornie kolidują ze sobą. Jest szansa że wyeliminujemy kilka konfliktowych sytuacji, a z resztą poradzimy sobie w jakiś sposób. W najbardziej niefortunnym przypadku dojdziemy do przekonania że nie potrafimy czegoś rozwiązać.
Za przykład pozornej niezgodności mogą posłużyć nam słowa Jezusa: „umarli niechaj grzebią umarłych swoich.” Mt8:22 Patrząc powierzchownie, te słowa nie mają sensu, gdyż umarli nie mogą nic zrobić. Ale z kontekstu widać, że chodzi o umarłych duchowo, którzy mają grzebać umarłych fizycznie. Podobnie może być z innymi tekstami w Biblii, które z pozoru nie zgadzają się z sobą, ale po przeanalizowaniu można się zorientować w jaki sposób pisarze używali języka i co chcieli przekazać czytelnikowi. Spójrzmy więc na kilka konfliktowych sytuacji dotyczących tego jak będą wyglądać zbawieni po przemienieniu lub wzbudzeniu z martwych.
Jednym z tekstów często cytowanych przy rozmowach na temat ciał zbawionych są słowa Jezusa wypowiedziane podczas ostatniej wieczerzy paschalnej: “Nie będę pił odtąd z tego owocu winorośli aż do owego dnia, gdy go będę pił z wami na nowo w Królestwie Ojca mego.” Mt26:29 Ten werset ponoć implikuje że w Królestwie Ojca Jezus wraz z uczniami będą literalnie pili sok wyciśnięty z winogron wyhodowanych na jakimś niebiańskim poletku. Ale dlaczego niby ten werset powinien mieć literalne znaczenie? Przecież picie soku winogronowego podczas uczty paschalnej miało znaczenie obrazowe i wskazywało ono na krew „nowego przymierza, która się za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów.” Mt26:28 Głównym więc przedmiotem wieczerzy było odpuszczenie grzechów ludu na mocy ofiary Jezusa, a symbolizowane było piciem napoju z owocu winorośli. Czy w Królestwie Bożym Jezus nadal miałby zachowywać jakiś dzień Paschy z jedzeniem chleba i piciem wina włącznie? A może powinniśmy jeszcze sięgnąć do inicjacji dnia Paschy i zauważyć że w dzień Paschy należało jeść baranka zabitego w przeddzień święta? Ex12:8 Wtedy też należałoby wyciągnąć wniosek że w Królestwie Bożym będą zabijane zwierzęta abyśmy mogli się nasycić ich mięsem i popijać winem, a odrzwia będą musiały być pomazane krwią baranka aby anioł śmierci omijał domy.
Ciekawy wydźwięk ma sprawozdanie Łukasza na ten sam temat. „Powiadam wam bowiem, iż nie będę jej już spożywał, aż nastąpi spełnienie w Królestwie Bożym.” Lk22:16 Widać stąd wyraźnie, że spożywanie wieczerzy zakończy się z powtórnym przyjściem Jezusa, a jego symbole (wino i chleb) nie będą już miały miejsca w Królestwie Bożym. Nie ma więc podstaw do wnioskowania że kiedy już będziemy w nowych ciałach, Jezus posadzi uczniów przy stole, będzie rozdawał im chleb do jedzenia i wino do picia, a przedtem umywał ich nogi. To co Mateusz i Marek nazywają piciem wina w Królestwie Bożym, Łukasz nazywa to spełnieniem wieczerzy czy też wypełnieniem symboli uczty paschalnej. Stąd też wypełnienie symboli uczty paschalnej nie jest żadną podstawą do wyciągania wniosków że ciała po wzbudzeniu z martwych podczas paruzji będą posiadały zęby, żołądki, dwunastnicę i pozostałe części układu pokarmowego.
Innym często cytowanym tekstem jest proroctwo Izajasza w którym jest mowa o budowaniu domów i spożywania plonów winnic. Is65:21 Czy ten tekst ma znaczenie literalne i mówi o wznoszeniu ścian z cegły i gliny, chodzeniu po dachu, budowaniu łazienek i zlewów, odprowadzaniu zanieczyszczeń do oczyszczalni ścieków? Popatrzymy na kontekst ażeby się zorientować jakiego języka używa Izajasz. W wersecie 20 dowiadujemy się że na nowej Ziemi nie będzie „starca, który by nie dożył swojego wieku, gdyż za młodzieńca będzie uchodził, kto umrze jako stuletni, a kto grzeszy, dopiero mając sto lat będzie dotknięty klątwą.” Is65:20 Czy to znaczy że będą tam ludzie którzy umrą w wieku 100 lat i będą uważani za młodzieńców? Czy pozostali ludzie dożyją do sędziwego wieku, np. 1000 lat i dopiero wtedy umrą? Czy będą tam tacy którzy grzeszą i spotka ich klątwa w wieku 100 lat? Wydaje mi się że nie jest to opis tej samej Nowej Ziemi którą znam ze sprawozdania Jana „I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie,” Rv21:4 dlatego też opis Izajasza nie może być wzięty literalnie i nie ma żadnej podstawy do wnioskowania, że po paruzji będziemy literalnie jeść winogrona.
Spójrzmy jeszcze pokrótce na to co się znajduje po wersecie opisującym budowanie domów i sadzenie winnic. Może właśnie ten werset jest pierwszym z tych które opisują nową ziemię literalnie(?). Wiek ludu Bożego będzie jak wiek drzew. Is65:22 A więc będą ludzie umierać po osiągnięciu wieku drzew? „Nie będą się na próżno trudzić i nie będą rodzić dzieci przeznaczonych na wczesną śmierć.” Is65:23 A więc będą rodzić dzieci, mieć mężów i żony, prać pieluchy, mieć oczyszczalnie ścieków itd.? Będzie bydło które wraz z lwami będą zajadały sieczkę? A więc będą orać, żąć zboże, palić w piecach i piec chleb, ciąć słomę na sieczkę? Powinni też zbierać nawóz i rozsypywać po polu aby zboże dobrze rosło. Powinni też mieć bieżącą wodę kiedy ktoś wstąpi tam gdzie nie powinien. Czy tak? Czy tego uczy nas Biblia? Jeśli będziemy na nowej Ziemi jeść winogrona i budować dom, to będziemy również doświadczać śmierci, bólu i innych rzeczy których na obecnej Ziemi mamy niemalże więcej niż możemy unieść. Zawsze wyobrażałem sobie inaczej Nową Ziemię, a czyniłem to na literalnych opisach Nowego Testamentu. Dlatego nie mogę zaakceptować opisu Izajasza jako literalny opis wiecznego Królestwa Bożego. Wyjaśnienie proroctwa Izajasza wychodzi daleko poza ramy obecnego artykułu, nam natomiast wystarczy zauważyć że Izajasz nie uczy nas iż w Królestwie Bożym będziemy jeść winogrona lub obkładać krzewy winorośli lwim nawozem. Stąd znowu widzimy, że Biblia nie uczy iż ciała w których wzbudzeni zostaną zbawieni będą miały żołądki i zęby.
Słyszałem kiedyś jak jeden człowiek usiłował interpretować sprawozdanie Pawła w następujący sposób. Ziarno wsiane do gleby musi umrzeć aby wyrosła z niego roślina. 1Co15:36 To co umrze powinno być rozumiane jako nasze pożądliwości lub grzeszne życie lub obrazowo ‘stary człowiek.' A to co wyrasta to duchowe życie wypełnione dobrymi uczynkami spowodowanymi przez Boga. Ale zauważmy że Paweł nie przedstawia ziarna i rośliny do zobrazowania nowonarodzenia człowieka do duchowego życia, ale mówi o tym jakie ciała otrzymają zbawieni podczas paruzji („Jak bywają wzbudzeni umarli?”) 1Co15:35 Zauważmy również że intencją autora takiego rozumowania nie jest zapoznanie się z tym co uczy Biblia, ale dopasowaniem Biblii do własnych potrzeb. Ktoś kto interpretuje wersety poprzez usiłowanie zharmonizowania ich z dowolnymi innymi tekstami w Biblii wtedy, kiedy to nie jest wymagane ani nawet zasugerowane, na dodatek zanim zostanie określone ich znaczenie w najbliższym kontekście kilku wersetów lub rozdziałów, świadczy tylko o tym że narzuca on/ona swoje zrozumienie a odrzuca to co mówi Biblia. Mnie nie pozostaje nic a tylko odrzucić takie rozumowanie jako całkowicie bezpodstawne i najprawdopodobniej fałszywe. Nauka Biblii to takie stwierdzenia które albo Biblia mówi bezpośrednio, albo zmusza do wyciągnięcia odpowiednich wniosków. Inne ‘nauki' to wykręcanie Słowa Bożego.
Niedawno temu wymieniłem kilka listów z koleżanką która twierdziła, podobnie jak i inni, że zbawieni na Nowej Ziemi będą tymi samymi osobami które odnajdą swoich małżonków i będą żyli w rodzinach złożonych często z wielu mężczyzn czy żon, ale nie będzie zazdrości i nieporozumień. Ludzie będą posiadali wszystkie narządy włącznie z narządami rozrodczymi w pełni zdolnymi do reprodukcji, ale nikt nie będzie robił z nich użytku nawet dla przyjemności. Również będziemy posiadali nerki, pęcherz, jelita itd. ale nie będą one pełniły żadnej funkcji; nawet nie będziemy wiedzieli że je posiadamy (dziwne że teraz wiemy a na Nowej Ziemi nie będziemy wiedzieć). Podsumowując tę teorię należałoby powiedzieć że większość organów naszego ciała nie pełniłaby żadnej funkcji. Ot, wisiałyby gdzieś pod skórą nie robiąc nic przez całą wieczność. Jakże jest to odmienny obraz od tego który widzimy teraz! Ewolucjoniści starają się za wszelką cenę udowodnić że w organizmach ludzkich i zwierzęcych znajdują się jakieś zbędne elementy, wiele razy rozkrzyczeli po świecie że coś znaleźli, a potem musieli uznać że Boży projekt jest doskonały, nie ma niepotrzebnych elementów, i przekracza on swoją inteligencją możliwości poznawcze naukowców. Nie potrafię pojąć jak można przypuszczać że nasze skażone ciała przybiorą formę nieskażoną i jednocześnie będą na zawsze wyposażone w coś co nigdy nie będzie potrzebne do końca wieczności. Może ktoś jeszcze doda że ludzie będą mieli na plecach koło ratunkowe(?).
W księdze Joba czytamy ciekawe słowa: „Aczci ja wiem, iż Odkupiciel mój żyje, a iż w ostateczny dzień nad prochem stanie. A choć ta skóra moja roztoczona będzie, przecież w ciele mojem oglądam Boga;” Jb19:25,26 (Biblia Gdańska) Nieco inaczej brzmi Biblia Warszawska: „chociaż moja skóra jest tak poszarpana, uwolniony od swego ciała będę oglądał Boga.” A więc ‘w moim ciele’ czy ‘uwolniony od swego ciała’? O czym właściwie mówi Job? Czy mówi on o tym jak będzie wyglądało jego ciało kiedy zobaczy Odkupiciela, czy o tym że będzie miał jakieś ciało? A może mówi on że kiedy będzie widział Odkupiciela, jego ciało nie będzie pokryte skórą, a co z niego pozostanie to tylko proch? Przecież to nie ma sensu. Należy jeszcze dodać że wśród tłumaczeń angielskich występuje ten sam problem. Jedne mówią ‘w moim ciele’, a inni mówią ‘bez mojego ciała.’ A wiemy że każdy człowiek będzie miał jakieś ciało. Zbawieni będą mieli drugie ciało, a pozostali stare ciało. Jednak jedno jest pewne bez względu na to jak poradzimy sobie z wyżej przedstawionym wersetem: zbawieni będą mieli ciała, czy to ludzkie, czy takie jakie mają duchy, ale będą to ciała. A więc wypowiedź Joba wcale nie mówi, jak niektórzy twierdzą, że zbawieni będą mieli materialne ciała. Tłumacze nie doszli jeszcze do zgodności co do znaczenia mowy Joba. A więc nie możemy tego tekstu używać ani za, ani przeciw materialnemu ciału zbawionych.
Na zakończenie zwracam się znowu do słów Jezusa jako największego autorytetu w sprawach Prawdy, a w tym przypadku jako źródła informacji o niematerialnych ciałach zbawionych. Nie powinno nikogo zaskoczyć stwierdzenie Jezusa że po otrzymaniu niematerialnych ciał nie będzie już takich rzeczy jak krew, ciało lub kości, nie będzie też nic co jest z nich zbudowane, a więc ręce, nogi, głowa, płuca, nerki, wątroba, oraz wszystkie pozostałe organy które znamy z lekcji anatomii. A jakie będą części ciała materialnego? Na ten temat Biblia nie mówi.

Można jednak postawić sobie takie pytanie: jaka jest różnica między ciałem niematerialnym które otrzymają zbawieni podczas paruzji, a ciałem jakie posiadają aniołowie? Jezus powiedział że zbawieni nie będą się żenić ani mieć dzieci, gdyż będą równi aniołom Lk20:36 i tak jak aniołowie będą żyć wiecznie. Nie znalazłem żadnych informacji w Biblii które wypowiedziane pośrednio lub bezpośrednio świadczyłyby o tym że niematerialne ciała zbawionych otrzymane przy paruzji będą się różniły od ciał aniołów. Wiemy o serafach (opisanych jako mający po 6 skrzydeł) i cherubach (opisanych przez Ezechiela jako mający po cztery twarze, a stojący na skrzyni przymierza mieli po jednej twarzy), o aniele teofanii* (występujący z autorytetem Boga i mówiący w Jego imieniu tak jak byłby on Bogiem)... ale wszyscy ci aniołowie, no i oczywiście demony jak i sam Bóg, to duchy.
Ponieważ trudno nam powiedzieć jak rzeczywiście wyglądają aniołowie, a kiedy ukazują się oni ludziom są upodobnieni do ludzi z wyjątkiem skrzydeł i twarzy, trudno też powiedzieć jak bardzo mogą się oni różnić między sobą i jak bardzo nowe ciało duchowe darowane ludziom podczas paruzji będzie podobne do anielskiego. Wiemy że pod wieloma względami będziemy równi aniołom, i że aniołowie różnią się między sobą. A na pewno wiemy że nasze nowe ciała nie będą widzialne dla ludzi nie przemienionych, których ciała są zbudowane z krwi, kości, skóry, ścięgien, itd.. A więc, jeśli będziemy się różnili od opisów postaci duchów z Biblii, będziemy podobni bardziej do nich niż do obecnych ludzi. A ponieważ istnieje stosunkowa różnorodność między aniołami, na podstawie informacji omawianych w obecnym cyklu będziemy bardziej aniołami niż ludźmi.
Wiemy już stosunkowo dużo na temat ciał, w jakich zostaną wzbudzeni ci, których Bóg weźmie do swego królestwa. A w jakich ciałach powstaną po tysiącleciu pozostali ludzie? Czy będzie to zgromadzenie starych, schorowanych, wymęczonych życiem widm lub wycieńczonych głodem szkieletów z obozów koncentracyjnych? Poczekajmy na następny odcinek z tego cyklu aby dowiedzieć się coś na ten temat.
CezaryN
* Wyraz ‘teofania’ pochodzi z języka greckiego od słów teos (θέος=bóg) i fainō (φαίνω=lśnić). Oznacza ono ukazanie się Boga (ducha) w formie widzialnej dla człowieka.
Skróty nazw ksiąg biblijnych:
Ac
Dzieje Apostolskie
Am
Księga Amosa
1Ch
1 Księga Kronik
2Ch
2 Księga Kronik
1Co
1 List do Koryntian
2Co
2 List do Koryntian
Co
List do Kolosan
Dn
Księga Daniela
Dt
Księga Powtórzonego Prawa
Ec
Księga Koheleta
Ek
Księga Ezechiela
Ep
List do Efezjan
Er
Księga Ezdrasza
Es
Księga Estery
Ex
Księga Wyjścia
Gl
List do Galacjan
Gn
Księga Rodzaju
Hb
List do Hebrajczyków
Hg
Księga Aggeusza
Hk
Księga Habakuka
Ho
Księga Ozeasza
Is
Księga Izajasza
Jb
Księga Hioba
Jd
List Judy
Jg
Księga Sędziów
Jh
Księga Jonasza
Jl
Księga Joela
Jm
List Jakuba
1Jn
1 List Jana
2Jn
2 List Jana
3Jn
3 List Jana
Jn
Ewangelia według Jana
Jr
Księga Jeremiasza
Js
Księga Jozuego
1K
1 Księga Królewska
2K
2 Księga Królewska
Lk
Ewangelia według Łukasza
Lm
Lamentacje (Treny)
Lv
Księga Kapłańaska
Mi
Księga Micheasza
Mk
Ewangelia według Marka
Ml
Księga Malachiasza
Mt
Ewangelia według Mateusza
Na
Księga Nahuma
Nb
Księga Liczb
Nh
Księga Nehemiasza
Ob
Księga Abdiasz
1P
1 List Piotra
2P
2 List Piotra
3P
3 List Piotra
Ph
List do Filipian
Pm
List do Filemona
Pr
Księga Przysłów
Ps
Księga Psalmów
Rm
List do Rzymian
Rt
Księga Rut
Rv
Apokalipsa Jana
1S
1 Księga Samuela
2S
2 Księga Samuela
Sg
Pieśń nad Pieśniami
1Th
1 List do Tesaloniczan
2Th
2 List do Tesaloniczan
1Tm
1 List do Tymoteusza
2Tm
2 List do Tymoteusza
Tt
List do Tytusa
Zc
Księga Zachariasza
Zp
Księga Sofoniasza